//////

Archive for Październik, 2009

Odwrotnie, potrzebna jest powierzchnia doskonale czarna, jeśli całe promieniowanie ma być pochłonięte. Jednakże ciało czarne nie tylko pochłania energię cieplną — emituje ją, acz nie przez odbicie, lecz wskutek akumulacji ciepła, tak że staje się coraz gorętsze i promieniuje w całym ciągłym widmie dłu­gości fal.Zachowanie ciała czarnego można odtworzyć eksperymentalnie zamykając intensywne źródło ciepła w odpowiednim pojemniku („piecu”) z malutkim otwo­rem. Eksperymentator może mierzyć (spektroskopem) składowe’ promieniowania emitowanego z otworu. Kiedy temperatura źródła wzrasta, rośnie też ilość wypromieniowanej energii oraz intensywność promie­niowania w paśmie fioletu. Teoria falowa Maxwella pozwala wyjaśnić pierwsze z tych ustaleń.

Uwzględ­nia ona spostrzeżenie, iż przy podwojeniu temperatu­ry absolutnej łączna ilość energii emitowanej na se­kundę z takiego otworka wzrośnie szesnastokrotnie, przy potrojeniu temperatury moc emisji mnoży się przez 81, itd. Teoria ta jest również w zgodzie z do­świadczalnym faktem, iż długość fali dla maksimum intensywności promieniowania zmienia się przeciwnie niż temperatura bezwzględna źródła: im jest ono go­rętsze, tym długość ta maleje. Teoria falowa nie pozwalała jednak uporać się z obserwowanymi faktami spoza opisanego zakresu zjawisk. Rozumując zgodnie z nią otrzymywało się w efekcie końcowym katastrofę w nadfiolecie. Nau­kowcy, którzy zazwyczaj boleją z powodu uganiania się za sensacjami w nauce, jako twórcy terminologii też potrafią sobie w tym względzie pofolgować. Zło­wrogie miano katastrofy w nadfiolecie znaczy tylko tyle, że ciało czarne powinno emitować całą swą energię w paśmie fal ultrakrótkich w jednym gwał­townym błysku.




PC
Polecane