//////

Archive for Sierpień, 2010

Dzięki temu można było użyć kryształów kwarcu, by wyrazić odcinki czasu jako częstotliwości, i z. kolei wykorzystać to w celu zapewnienia większej dokład­ności zegarów wzorcowych, według których nastawia­my nasze własne zegarki, lub dla kontroli pasm trans­misji radiowych, bez czego w eterze zapanowałby chaos. Bardzo precyzyjne obwody z regulacją kwar­cową są kluczowym elementem w systemach teleko­munikacyjnych w stuleciu kosmonautyki. Jednak nawet czasomierz kwarcowy nie nadałby się jako ze­garek wędrującemu po przestrzeniach Rip Van Win­klowi, jego ruchy bowiem byłyby związane z efek­tami relatywistycznymi (einsteinowskimi).

Zegara  niezależnego od grawitacyjnych zachowań ciał nie­bieskich musiałby sobie taki podróżny poszukać w świecie atomowym. Zegar atomowy został wynale­ziony. Atom cezu daje częstotliwości około 9 192 631 800 drgań na sekundę. Wszystkie te przyrządy, od zegara słonecznego do cezowego, służą mierzeniu czasu.Czas jest funkcją zachodzenia zdarzeń. Między dwo­ma niejednoczesnymi zdarzeniami jest pewien odstęp czasu, interwał. Czy chodzi o nastawienie budzika, kiedy ustala się z góry moment przerwania snu, czy o    datowanie wstecz jakiejś skamieliny — mierzenie czasu związane jest z układem odniesienia. Jest to ja­kieś „teraz”, „przedtem” i „potem”. W makrochrono- logii mamy czas historyczny, w którym znajduje od­bicie dowolność w obiorze zdarzenia wyznaczającego rachunek dat: Anno Domini — narodziny Chrystusa, Anno Mundi — stworzenie świata według kalenda­rza żydowskiego, Hegira — ucieczka Mahometa z Mekki do Medyny, określająca kalendarz muzuł­mański itd.

Datując takie zdarzenia w kalendarzach różnych kultur można przeliczać daty z jednego sy­stemu chronologii na drugi i na przykład powiedzieć, że Mahomet zbiegł z Mekki w roku 622 AD. Archeo­logia dostarcza innego sposobu datowania, badając przeszłość człowieka na podstawie wytworzonych przez niego rzeczy i interpretując ślady kolejnych kultur ludzkich. Ponieważ archeologia bardziej inte­resuje się rzeczami niż zdarzeniami, jej datowanie jest z konieczności nieprecyzyjne. Podstawę stanowi tu pojęcie ogólnego stadium: dzikości jaskiniowców, prostych wspólnot rolniczych, zaczątków miast-targowisk, wreszcie politycznych państw-miast. Same w sobie stadia te nie dają jeszcze stałej skali czasu.

Tak na przykład u pierwotnych społeczności XX wieku trwa jeszcze podobno stadium neolitu, czyli młodszej epoki kamiennej, która dla pewnych kultur europej­skich datuje się „mniej więcej 12 tysięcy lat temu”. Więcej precyzji nadała chronometrii archeologów me­toda datowania węglem promieniotwórczym. Opraco­wał ją. w USA Willard F. Libby, specjalista chemii fizycznej. Metoda ta pozwala datować próbki zawie­rające węgiel z dokładnością — jak stwierdzeń d auto­rytatywnie — nie mniejszą niż około 200 lat. Można ją stosować do materiałów nie starszych niż 50 tysięcy lat. Węgiel promieniotwórczy (C14) powstaje w górnej warstwie atmosfery z atomów azotu rozszczepianych pod wpływem promieni kosmicznych z przestrzeni po­zaziemskiej.