//////

Archive for Czerwiec, 2011

W krystalografii zastosowanie promieni X, będące prostą konsekwencją odkrycia Roentgena, pozwoliło wnioskować o atomowej strukturze molekuł, dzięki czemu uzyskano potem wskazówkę, że cząsteczka DIsA (kwas dezoksyrybonukleinowy) w komórkach organizmów żywych ma kształt helisy, oraz nauczono się odczytywać rozmieszczenie atomów, w które wpi­sany jest kod przekazujący cechy dziedziczne z poko­lenia w pokolenie.Bywa czasem, że rewolucja naukowa, to jest stwo­rzenie nowego paradygmatu, odwleka się, ponieważ me ma jeszcze odpowiedniej bazy technologicznej.Tak na przykład sir 01iver Lodge był w sensie póź­niejszego paradygmatu radioastronomii takim czło­wiekiem, „który przyszedł zbyt wcześnie”.

Już w ro­ku 1900 był on przeświadczony, że Słońce emituje fale radiowe, i podjął eksperymenty, aby to spraw­dzić; jego odbiornik, prymitywny detektor, miał zbyt niską czułość. W roku 1931 K. G. Jansky z Bell Tele- phone Laboratories prowadził badania nad wpływem zmian atmosferycznych na odbiór radiowy. Zauwa­żył, że przy pewnych ustawieniach anteny w słu­chawkach coś nieustannie świszczę. Podobnie jak Roentgen, Jansky okazał imponującą czujność i nie przeszedł nad niespodzianką do porządku. Stale po­wtarzało się to samo; kiedy antena nastawiona była na Drogę Mleczną — odzywał się świst. Jansky wy­wnioskował, że fale radiowe płyną z gwiazd i że świst od strony Drogi Mlecznej jest zbiorczym efektem emisji z wielu gwiazd.

Byłby to więc rodzaj szumu z odległego stadionu lub odgłosów, jakie wydaje za­pełniona widownia teatralna. Kiedy wszakże Jansky próbował zlokalizować ów stadion i znaleźć „szefa klaki”, spotkało go niepowodzenie: nie miał. jeszcze dostatecznie dokładnych przyrządów. Kiedy w czasie wojny światowej na użytek wojskowy stworzono radar, skonstruowano również specjalnie czułe od­biorniki, zdolne wychwytywać emisje na falach bar­dzo krótkich. Sir Edward Appleton dostrzegł możli­wość wykorzystania nowych technik do ponowienia obserwacji Jansky’ego. Kolega Appletona, J. S. Hey przystąpił do szukania emisji radiowych Słońca i uda­ło mu się to, co nie powiodło się 01iverowi Lodge. Zwróciwszy swe ulepszone detektory ku Drodze Mlecznej Hey potwierdził dedukcję Jansky’ego; świst radiowy pochodzi z Drogi Mlecznej. Zostały zidentyfi­kowane sygnały z poszczególnych źródeł w skupiskach gwiazd.