//////

Archive for Sierpień, 2011

Za chemiczne uznawali też chemicy rozmaite przy­padki pośrednie. Do tej kategorii należało rozpusz­czenie soli w wodzie czy też mieszanie tlenu z azotem tak, by powstało powietrze. Dalton założył, że w ogra­niczonej dziedzinie reakcji, które uznawał za che­miczne, atomy mogą się łączyć tylko jeden z jed­nym lub w kilku innych prostych proporcjach całko­witych. Dlatego też zaczął oznaczać wielkości i cię­żary tych drobin. Czystej reakcji chemicznej nie sta­nowiła na mocy definicji żadna reakcja, przy której proporcja składników nie była stała. Doświadczonym chemikom, początkowo traktującym podejrzliwie no­wy daltonowski system filozofii chemii, oferował on uproszczenie rozumowań i zapisów.

Wyrażenie dla wody przybrało taką oto prostą postać: H20 dwa atomy wodoru na jeden tlenu. Dziewiętnasty’ wiek wystartował do lotu, Mendelejew miał z kolei ułożyć swój układ okresowy pierwiastków, który w tak przejrzysty sposób klasyfikował atomy i ich pokre­wieństwa. Była to rewolucja powolna i stosunkowo pokojowa, chociaż przy wymianie żadnego z para­dygmatów nie obeszło się bez jakiegoś krzykliwego sprzeciwu starej gwardii, w tym przypadku — Claude Louis Bertholleta (1748—1822), francuskiego che­mika. Jak miał potem powiedzieć Max Planck o przy­jęciu jego teorii kwantów: „Nowa prawda naukowa odnosi triumf nie tak, że przekonuje oponentów i otwiera im oczy, lecz raczej dzięki temu, że opo­nenci na koniec wymierają, wyrasta zaś nowe poko- lenie, już z nią oswojone.”

Bywa też czasem — choć z rzadka — tak, że rewo­lucję w nauce sprawia jedno odrębne odkrycie, które jest kamieniem obrazy dla obowiązujących w danym czasie konwencji i samo daje początek nowemu łań­cuchowi zdarzeń; jak gdyby wytrysło świeże źródło odciągając od starego. Takim świeżym źródłem były promienie X odkryte przez Roentgena.Odkrycie, którego w roku 1895 dokonał Wilhelm  Roentgen, bywa często opisywane jako przypadkowe, * nie był to jednak zwykły zbieg okoliczności, lecz zdarżenie: dobrze przygotowanemu badaczowi przytra­fiła się niespodziewana obserwacja.