//////

Archive for Styczeń, 2013

Bacon podkreślał, że człowiek nauki winien obserwo­wać i wybierać fakty, którymi się zajmie; powinien sformułować hipotezę, która wiąże te fakty razem i wiarygodnie tłumaczy; powinien wreszcie dokonać wielu sprawdzeń, czyli powtarzać eksperymenty, aby znaleźć potwierdzenie swej hipotezy lub jej zaprze­czyć. Bacon, który miał wykształcenie prawnicze, od­nosił do nauki przepisy o materiale procesowym i obowiązek przedstawienia dowodu.Metoda naukowa — w sensie ideału, który przy­świeca dzisiejszej praktyce — to rygorystyczny regu­lamin wymagający od człowieka nauki, by odłożył na bok wszelkie z góry wyrobione sądy. Claude Bernard gorąco polecał swym studentom: „Kiedy wchodzicie do pracowni odłóżcie wyobraźnię, tak jak zdejmujecie płaszcz, ale nałóżcie ją na powrót, jak nakładacie płaszcz — wychodząc.

Przed eksperymentem i w prze­rwach niechaj was spowija fantazja, ale w trakcie eksperymentu trzymajcie ją z dala, by nie ucierpiała wasza zdolność obserwacji.” Uczony usiłuje osiągnąć doskonałość w sprowadza­niu wszystkiego do dokładnych pomiarów. Podaje on w wątpliwość nawet dane zmysłowe, które składają się na jego obserwacje, i często polega na czujnikach, które okazują się bardziej niezawodne i precyzyjniej­sze niż on sam. Jest — niemniej niż poeta — wrażli­wy na uroki tęczy, ale czytać je będzie również w angstremach (jednostkach długości fal). Nerwy wę­chowe i brodawki smakowe pozwalają mu cieszyć się bukietem i smakiem wina, lecz wymagająca Pani Nauka oczekuje, iż opowie o nich środkami chroma­tografii jako o związkach aromatycznych.