//////

Archive for Luty, 2013

Anaksagoras zaobserwował, że przy ruchu wirowym cieczy bądź gazów przedmioty cięższe niż ośrodek zbiegają ku osi ruchu. Statki na morzu wsysa lej, wir powietrza ścią­ga kurz, oko cyklonu zabiera domy i drzewa. Nous (twierdził Anaksagoras) pokręcił styliskiem kosmicz­nej maselnicy i z przypadkowej mieszanki wszech­świata wydobył na środek materię ciężką, powietrze i gazy pozostawiając na obrzeżach. Był to tylko roz­dział prymitywny, który ukształtował najgrubsze rysy struktury, po zatrzymaniu wirówki były one stopniowo wysubtelniane. Na Ziemi powstały forma­cje geologiczne, wyrosła roślinność, żyć poczęły zwie­rzęta i ludzie; cywilizacja była dla Anaksagorasa dal­szym ciągiem uprawianej przez nous manipulacji mo­lekułami.

Paradoks polegał na tym, że nous powinien wieńczyć cały proces; tymczasem zaś Anaksagoras zmuszony był zakładać, iż nous ów proces inicjował. Jak zobaczymy, współczesna kosmogonia stoi wobec podobnego dylematu.Wydać się może, iż poświęcamy w tym wstępieAnaksagorasowi zbyt wiele uwagi. Chcemy wszakże przypomnieć, że to, co tak często skłonni jesteśmy nazywać „współczesną metodą naukową”, istniało w zasadniczych zarysach przed 2500 laty. Zostało zagu­bione, albowiem platonizm intronizował intelekt pod­porządkowując mu obserwację zmysłową i dając prym abstrakcji kosztem praktyki. (Eksperymentowanie, jak pospolicie mniemano, był0 sprawą prostaków-rzemieślników, nie zaś arystokracji intelektu.) I tak na­stąpiło przejście do epoki kleru i scholastyków, któ­rzy starali się często odwodzić ludzi od ciekawości jako niebezpiecznej dla wierzeń i dogmatów.

Można bezsprzecznie powiedzieć, że sir Francis Bacon postulując badania eksperymentalne wskrzesił me­todę naukową. Sam naukowcem doświadczalnikiem raczej nie był, aczkolwiek umarł w wyniku ekspe­rymentowania (uprzedzając zamrażalnictwo): w wie­ku 65 lat wyszedł na dwór, żeby nafaszerować gęś śniegiem, i nabawił się zapalenia płuc. W swoich pi­smach (J postępach w nauce boskiej i ludzkiej… — Novum Organum i Nowej Atlantydzie) sformułował powszechnie dziś akceptowane zasady nowoczesnej nauki, odrzucając zasadę deduktywności, czyli ,,cią- gnięcia-z-duszy-za-uszy”, na rzecz zasady induktyw- ności, to znaczy — jak zwykł mówić Claude Ber­nard — „zdjętego płaszcza i zakasanych rękawów”.