//////

Archive for Sierpień, 2013

Jak pisał B. Siemieniecki- upowszechnienie narzędzi informatyki w życiu społecznym ma swoje określone konsekwencje edukacyjne. Kom­puter jawi się nie tylko jako środek dydaktyczny, użyteczny w realizacji kształcenia równoległego, ale jest też potężnym środkiem wsparcia inte­lektualnego człowieka w podejmowanych przez niego badaniach nauko­wych. Pod koniec lat siedemdziesiątych UNESCO uruchomiło program pn. UNISYST (Unesco Information System), mający doprowadzić do koordy­nacji poczynań narodowych i międzynarodowych, zmierzających do utwo­rzenia i funkcjonowania globalnej sieci wymiany informacji, a także po­wołania światowych systemów informacji.W efekcie regionalnej współpracy uruchomiono pierwsze sieci infor­macyjne, jak EURONET-DIANE (europejska sieć zautomatyzowanych ośrodków informacji naukowej z dostępem do faktograficznych i biblio­graficznych baz danych) oraz NOSP (system informacji Karolińska Insti-tute w zakresie medycyny).

Po kilku latach burzliwego rozwoju sieci teleinformatyczne’ umożli­wiają korzystanie z:dziedzinowych systemów informacj i, jak EUDISED(europejski system dokumentacji i informacji w zakresie oświaty), systemów wielodziedzinowych, jak francuskie: FRAN­CIS (nauki społeczne i humanistyczne) oraz PASCAL (nauki ścisłe);   zautomatyzowanych katalogów centralnych, jak: RL1N (Research Libraries Information Network, centrum systemu Biblioteki Uniwersytetu Stanford w Kalifornii, obejmującego biblio­teki zachodniego wybrzeża USA).54Powyższe uwagi były niezbędne dla zarysowania rodzących się glo­balnych systemów informacji bibliotecznej, z którymi coraz częściej ma do czynienia pracownik biblioteki i współczesny czytelnik. Jeśli postawi­libyśmy pytanie „czy i jak komputer zmienia tradycyjną pracę biblioteka­rza?” musielibyśmy odpowiedzieć, że otwiera zupełnie nowe perspekty­wy w zakresie rejestracji zbiorów i korzystania z odległych, elektronicznych bibliotek.

 

Uporządkowanie pomiarów czasu (wedle dni, miesięcy i lat) stało się kwestią zapisu. Obejmował on fakty spoza codziennego doświadczenia i nie mieszczące się w zasięgu jednostkowego życia czy życia pokolenia ^apewnieme ciągłości zapisów wymagało jakiegoś na­stępstwa w tej funkcji. Staranne zapisy dokonywane przez 360 lat znale­ziono w Ur. Nagromadzone w nich informacje wskaZują, ze podstawy całkiem rozwiniętej astronomii istniały juz przed około 5000 lat, czyli _ z grubsza – wtedy, kiedy wedle biskupa Jamesa Usshera (Anna- VeteriS et Novi Testamenti, 1650) została stwo­rzona Ziemia.

Zapisy świadczą, że astronomowie chal­dejscy nie dysponujący żadnymi precyzyjnymi przy­rządami, jakimi rozporządzamy dzisiaj, wyrachowali, że długość roku słonecznego wynosi 365 dni 6 godzin 15 minut i 41 sekund, czyli tylko o 26 minut 55 se­kund więcej niż rok ten liczy współcześnie. Taka wie­dza miała wartość społeczną. Astronomowie chaldej­scy wykryli też cykl zaćmień Słońca, który nazwali saros. Analizując obserwacje spisywane przez poko­lenia kapłanów uczeni z Ur zauważyli, kiedy Ziemia, Księżyc i Słońce przesłaniają się, i że dokładnie w 18 lat i 11 i jedną trzecią dnia później zjawisko to się powtarza, co stwierdzali obserwatorzy znajdujący się w tym samym miejscu.