//////

Archive for Wrzesień, 2013

Anaksagoras za kryterium elementarności obrał „życie”. I znów uprzedzamy tutaj współczesną dy­skusję wokół tego, czym jest życie. Odgraniczyć żywe od nieżywego było nieodmiennie sprawą trudną i z trudnością tą trzeba się zawsze mozolić, ilekroć po­dejmuje się wysiłek zrozumienia świata fizycznego. -Anaksagoras sformułował teorię jedności materii nie wymagającą zakładania odrębności żywego i nieży­wego. Według niego jedną z nieodłącznych i wiecz­nych właściwości wszelkiej materii, ożywionej i nie­ożywionej, jest organiczna natura jej podstawowych składników, jej „jednolitych substancji”. Takie poję­cie żywych elementów było nader dogodne, unikało się bowiem dzięki niemu konieczności odwoływania się do sił, które ani wtedy, ani potem nie znalazły miejsca w nauce. Pojęcie to umożliwiło Anaksagora- sowi skonstruowanie jego molekularnej koncepcji Kosmosu i przyjęcie nous („ducha” bądź „rozumu”) za źródło ładu we wszechświecie, za co wychwalał Anaksagorasa Arystoteles.

Współczesne dyskusje wokół kosmologii i struktury materii nie są bez związku z koncepcjami Anaksago­rasa, toteż warto się z tymi ostatnimi zapoznać bli­żej. Anaksagoras uważał, iż powinien zdać sprawę nie tylko w ogóle ze zmienności i zarazem z wiecznego ! trwania materii, lecz również i w szczególności z wy­łaniania się nieskończonej rozmaitości rzeczy z każdej rzeczy dowolnej, na przykład z płonącej kłody. Anaksagoras rozumował, że aby w rzeczy skończonej istnieć mogła nieskończona rozmaitość trwałych całostek, trzeba koniecznie, by całostki te były nieskoń­czenie małych rozmiarów, ponieważ nieskończoną liczbę całostek w skończonej objętości .

Już przeto wtedy, przed 2500 lat, Anaksagoras posługiwał się tei minem „nieskończenie mały” dokładnie w tym sa­mym sensie, w jakim wszedł on w użycie w XVII wieku, mianowicie jako oznaczający wielkość miary większej niż zero, ale mniejszej niż każda dowolnie mała liczba.Anaksagoras, o ile wiadomo, pierwszy też uświa­domił sobie, że nie wystarcza określenie charakteru składników materialnych tworzących wszechświat, lecz że trzeba nadto umieć wytłumaczyć ruch i zmien­ność, którym podlega materia. Inaczej niż inni znani filozofowie greccy, Anaksagoras nie twierdził, że ma­teria zachowuje się w taki właśnie sposób, bo takie zachowanie leży w jej naturze. Starał się znaleźć jednolitą zasadę, która by zdawała sprawę z zacho­wania każdej w ogóle cząstki wszechświata przez ca­łą wieczność.




PC
Polecane