//////

Archive for Październik, 2013

Jak wykazuje historia nauki, odkrycie zawisło od człowieka, metody i chwili: bywa, że człowiek ma już rozeznanie i że — jak Anaksagoras — dysponuje me­todą, ale chwila nie jest ta, bo brak jeszcze narzędzi i nie istnieją techniki. (Trzeba było silnika spalino­wego, by mogła się zweryfikować aerodynamika Leo­narda, potwierdzając przy sposobności, że „anaksa- gorejskie powietrze” potrafi udźwignąć cięższe od po­wietrza machiny.) Rozróżnienie pierwiastków i związ­ków wymaga starannych i precyzyjnych obserwacji. W tysiące lat po Anaksagorasie, w XIX wieku, che­micy użyli udoskonalonych metod i przyrządów, by ustalić, że 92 pierwiastki stanowią podstawę wszel­kich związków chemicznych; dziś jednak tablicę z okresowym układem pierwiastków rozszerzono, i obejmuje ona także transuranowce.

Nie uważa się już atomów za cząstki elementarne, elementarność jest zatem punktem odniesienia zrelatywizowanym w czasie. Anaksagoras obserwował procesy rozkładu tylko w ograniczonym zakresie i wywnioskował, że istnieje nieskończony zbiór substancji ostatecznych i że ele­mentarne są cząstki, które dziś byśmy ewentualnie nazwali molekułami. Znacznie później, kiedy nauczo­no się, w jaki sposób można rozrowsć. wiązania ze­spalające pojedynczą molekułę, elementarnymi cząst­kami wydały się atomy. Atomy z kolei zostały obna­żone i zmuszone do oddawania swych elektronów i jąder. Przy jeszcze wyższych nakładach energii moż­na^ rozbić jądra na cząstki dziś podstawowe — o ile zaś „podstawowe”, tym będziemy musieli się zaiąć później.




PC
Polecane