//////

Archive for Kwiecień, 2014

Wszelkie próby zerwania więzi emocjonalnej mię­dzy obu podmiotami procesu kształcenia – nauczycielem i uczniem (Internet stwarza taką możliwość) – podejmowane są jawnie lub nieświadomie w imię restytuowania idei społeczeństwa bez szkoły.W rzeczy samej, dotychczasowe próby zastosowania komputerów w sfe­rze kształcenia zdają się mieścić bardziej w nurcie alternatywnych roz­wiązań edukacyjnych (koncepcje nauczania-uczenia się na odległość „w za­mian” szkoły tradycyjnej) oraz paradygmatu deskolaryzacji (koncepcje traktujące komputer i sieć teleinformatyczną jako środki służące likwida­cji zinstytucjonalizowanego kształcenia), niż szkoły restaurowanej, czy jak ją nazywa Cz. Kupisiewicz>2 – szkoły ustawicznie doskonalonej (której wzorzec najbliższy jest autorowi niniejszej pracy).

Zwłaszcza, że pojawiają się już pierwsze technologiczne (sieci teleinformatyczne) i programowe (distance education) możliwości takich rozwiązań.Nauczanie na odległość nie jest zjawiskiem nowym. Juz w 1728 r. ukazało się w Stanach Zjednoczonych ogłoszenie prasowe o nauczaniu korespondencyjnym, które stosowane jest w szeregu krajów do czasów współczesnych. Jednak dzięki rozwojowi informatyki oraz technologu komputerowych i telekomunikacyjnych powstały inne, zaawansowane tech­nicznie środki i formy organizacyjne kształcenia na odległość.W literaturze przedmiotu’* spotkać można różne pojęcia, określające owo kształcenie: distance leaming, distance teaching, distance education, teleteaching, teaching by network, telematic education itd. Spróbujmy przy­bliżyć znaczenia niektórych, częściej spotykanych terminów.