//////

Archive for Listopad, 2015

Argumentem przemawiającym za znaczeniowo szerszym ujmowaniem pojęcia „środki dydaktyczne jest zależna od materiału zmiana treści i formy przesyłanych informacji oraz fakt „dydaktycznej nieużyteczności” materiału w przypadku braku urzą­dzenia, służącego jego przekazowi (projekcji, transmisji, odtworzeniu itd.). Urządzenia typu projektor filmowy, radioodbiornik czy telewizor są bez wątpienia środkami przekazu treści, a film, audycja czy program stanowią ich część integralną. Komputer, w znacznie większym stopniu mz wymie­nione urządzenia, ujawnia związek pomiędzy typem programu a zakresem zastosowania, celem dydaktycznym i wychowawczym, strategią dydak­tyczną itd. Równocześnie jednak sam materiał może byc środkiem dydak­tycznym, tak jak ma to miejsce np. w przypadku przezrocza, fotografii, okazu naturalnego czy nawet programu komputerowego.

Co więcej, środ­kiem dydaktycznym może być fragment materiału, przekazywanego w innej sytuacji dydaktycznej przy pomocy urządzenia technicznego (np. ścieżka dźwiękowa filmu) lub nawet materialny efekt jednego z etapów procesu twórczego, służącego powstaniu danego materiału (scenariusz filmu, algo­rytm itp.). Merytorycznie słuszne jest przeto dostrzeganie odrębnych cech materiału (programu) i urządzenia służącego do jego prezentacji. Spostrze­żenie to me jest nowe w dydaktyce polskiej. Wyrażał je już E. Fleming, dokonując podziału pomocy audiowizualnych na środki wzrokowo-słucho- we i urządzenia techniczne.Rozróżnienie materiału i urządzenia me może być jednak równoważne z wykluczeniem któregokolwiek znaczenia poję­cia „środek dydaktyczny”.

Przeciwny zubożaniu pojęcia zdawał się byc Cz. Kupisiewicz.22 Znaczenie wspomnianego wyrażenia rozbudowywał jeszcze (choc w nieco odmiennym kierunku) W. Strykowski, mówiąc o tre­ści, czyli zespole bodźców sensorycznych, podłożu materialnym i środku przekazu.Klasyfikacja Wł. P. Zaczyńskiego okazuje się dla analizy przydatności komputera w szkole nie w pełni wystarczająca. Otóż próba wpisania kom­putera do proponowanego katalogu byłaby wyjątkowo trudna, a to z tego względu, że komputer może być jednocześnie środkiem wzrokowo-słucho- wym, jak i jedynie wzrokowym. Równocześnie jednak jest środkiem kształ­tującym sprawności manualne i co znaczące, reagującym na dotyk, a na­wet glos ucznia. Można wręcz powiedzieć, że brak reakcji użytkownika „unieruchamia” działanie komputera.

Także E. Berezowski wyodrębnia techniczne środki kształcenia, dzieląc je w zależności od bodźca sensorycznego na techniczne środki wzrokowe, słuchowe i wzrokowo-słuchowe oraz urządzenia automatyzujące proces kształcenia i specjalne, tj. laboratoria językowe, dydaktyczne układy sy­gnalizacyjne, układy do nagłaśniania, mała poligrafia, urządzenia do tłu­maczeń.Przyjęcie klasyfikacji E. Berezowskiego, pomimo zalet, ujawnionych w dokonywanych dotychczas analizach zakresów zastosowań i przydat­ności poszczególnych środkow, ma jednak swe rozliczne konsekwencje negatywne. Wspomniana systematyzacja nie jest konsekwentna i co waż­niejsze nie pozwała opisać specyfiki środka dydaktycznego, jakim jest komputer. O ile bez trudu można zdefiniować logiczne kryterium podzia­łu środków wzrokowo-słuchowych, o tyle nie jest ono tak jawne i precy­zyjne w przypadku systematyzacji urządzeń służących automatyzacji na­uczania.