//////

Archive for Styczeń, 2016

Krótki okres telewizji lotniczej jest wprawdzie interesującym epizo­dem w dążeniach do konstrukcji systemu satelitarnego telewizji, jednakże nie dowodzi słuszności twierdzenia o stopniowym zastępowaniu nauczy­ciela przez środki techniczne. Dotychczasowe niepowodzenia maksy- malistycznej koncepcji technologii kształcenia, potwierdzają słuszność sta­nowiska Wł. P. Zaczyńskiegow tej kwestii, upatrującego ich źródeł w braku respektowania swoistych, humanistycznych cech procesu naucza­nia-uczenia się.  W literaturze pedagogicznej spotkać można wiele klasyfikacji srodkow dydaktycznych. I tak np. wyodrębnia się środki proste i złożone, przyjmując za kryterium podziału stopień ich skomplikowania. Do pierwszych zali­cza się m. in. okazy naturalne i spreparowane, modele, obrazy, mapy i wy­kresy. Do drugich – sprzęt mechaniczny i elektryczny, tj. projektory filmowe, odbiorniki TV, urządzenia automatyzujące proces dydaktyczny,itd.

Powyższa klasyfikacja, sformułowana przez W. Okonia, aczkolwiek poprawna merytorycznie, trafna i logicznie rozłączna, okazuje się niewy­starczająca w przypadku włączenia do niej komputera i to z dwu powodów. Po pierwsze – nie zawiera ona wskazówek co do istoty różnic pomiędzy „tradycyjnym” sprzętem mechanicznym i elektrycznym a komputerem. Po drugie – próba umieszczenia komputera wśród urządzeń automatyzujących proces dydaktyczny, uniemożliwia zrozumienie, że można nim się rów­nież posłużyć jako prostym środkiem dydaktycznym.Jeszcze mniej przydatny okazuje się podział środków na gorące i zim­ne. Za kryterium różnicujące przyjmuje się tu stopień informacyjnego oddziaływania na zmysły. Gorący środek to taki, który dostarcza zmysłom bogatych danych.