//////

Archive for Czerwiec, 2016

Termin efektywność zaczerpnięty został z dyscyplin pozape- dagogicznych. W ekonomii oznacza on rezultat działalności gospodarczej określany przez stosunek efektu do nakładu. W naukach humanistycznych pojęcie to obejmuje również efekty społeczne, kulturalne, polityczne itp. Prakseologia definiuje efektywność jako cechę działań, przynoszących pozytywny efekt, bez względu na to czy był on intencjonalny, czy nieza­mierzony. W publikacjach pedagogicznych spotkać można różne wyrażenia słu­żące określeniu efektywności kształcenia. Są to: skuteczność, sprawność, wydajność, ekonomiczność, osiągnięcia, wyniki, postępy itp. Istniejący stan rzeczy skłania wielu autorów do poszukiwania i formułowania wła­snych definicji efektywności kształcenia.

Wśród nich można wyróżnić co najmniej cztery ujęcia: psychologiczne, pedagogiczne, socjologiczne i ekonomiczne.’32 Efektywność kształcenia mierzona być może w zakre­sie wewnętrznych i zewnętrznych skutków funkcjonowania placówek oświatowych, realizowanych potrzeb i funkcji społecznych oraz reakcji na przemiany społeczne. Zatem ocena efektywności szkoły zależy od uzy­skanych przez nią wyników, na które składają się rezultaty jednostkowe (uczniów, nauczycieli i innych pracowników szkoły), grupowe (grup spo­łecznych występujących w obrębie danej placówki) oraz stopień i zakres realizacji zewnętrznych funkcji szkoły.Niezależnie od przyjętego sposobu definiowania efektywności kształ­cenia, podjęcie próby uczynienia nauczania-uczenia się skutecznym rodzi konieczność rozstrzygnięcia sporu (znalezienia granic) między powszech­nością oddziaływań dydaktycznych a osobniczo zależną indywidualizacją procesu kształcenia.

Ona zaś staje się źródłem niepowodzeń dydaktycznych i wychowawczych (drugoroczności i odsiewu szkolnego), nieprzestrzegania zasad higieny psychicznej (nadmiernego obciążenia uczniów różnorakimi zadaniami i pracami), przedłużania obowiązku szkol­nego (obejmowania obligatoryjnym kształceniem coraz młodszych rocz­ników i wydłużaniem czasu instytucjonalnego kształcenia), jak również frustracją i nerwicami uczniów. Powszechność w swej masowej, mecha- nistycznej postaci przeczy biologicznej i psychicznej różnorodności gatunku ludzkiego. Tymczasem, jak słusznie zauważa Rene Dubos: „Nawet iden­tyczne bliźniaki różnią się między sobą; wbrew określeniu „identyczne” nie muszą się uciekać do pomocy dowodów osobistych lub zapisów swych głosów i gestów, aby mieć świadomość własnej, jednostkowej odręb­ności.”’

Personalistyczne ujęcie wychowania, zmierzającego do harmonijnego rozwoju wrodzonych właściwości fizycznych, intelektualnych i moralnych osoby, będącej podmiotem procesu, pozwala usytuować komputer w sys­temie dydaktycznym, jako narzędzie (środek) aktywności ucznia w zakre­sie uzyskiwania informacji, jej przetwarzania oraz komunikacji. Pomoc­nicza rola wychowawcy polega przy tym na udostępnianiu, czy może raczej stwarzaniu możliwości poznania i przeżywania przez autonomiczny pod­miot wartości (w tym wiedzy), stanowiących dorobek społeczny i kultu­rowy Co istotne, jednym ze środków przydatnych w tworzeniu warun­ków rozwoju, doskonalenia osoby wychowanka, dokonującej się w efekcie samodzielnie podejmowanych wysiłków, okazuje się być również komputer. Dodajmy, że komputer wpływa także na zwiększenie trafności dia­gnozy pedagogicznej, psychologicznej i medycznej.