//////

Archive for Listopad, 2016

W latach 50 i 60 XX wieku wielu badaczy twierdziło, że stworzenie maszyny, która będzie dorównywać człowiekowi to kwestia kilkudziesięciu lat. Istniały wtedy już komputery, które liczyły skomplikowane zadania matematyczne. Informatyka była wtedy tego pewna – prawdziwa sztuczna inteligencja pojawi się już niedługo. Myślano wtedy, że skoro komputer liczy miliardy razy szybciej od ludzi, to coś tak prostego, jak rozpoznanie kogoś po głosie czy wyglądzie będzie jeszcze prostsze. Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej. Sformułowany w latach 80 Paradoks Moraveca mówi w skrócie o tym, że im dana czynność jest prostsza, tym jest bardziej skomplikowana. Proste czynności takie jak rozumienie słów wymawianych przez innego człowieka, jest dla ludzi czymś prostym. W rzeczywistości jednak wymaga bardzo skomplikowanych procesów myślowych – bardziej skomplikowanych niż najtrudniejsze problemy matematyczne. Z tego właśnie powodu jeszcze wiele lat musimy czekać, aż powstanie pierwszy prawdziwie inteligentny komputer.

Wł. Zaczyński przedstawia uzasadnione racje, przemawiające za tym, by nauczanie problemowe traktować jako pierwsze powojenne przybliże­nie dydaktyki zorientowanej podmiotowo. Wprawdzie prace poświęco­ne zrodzonemu w 1957 r. nauczaniu problemowemu poruszały zazwy­czaj problematykę różnic obiektywnych, występujących między nauczaniem-uczeniem się a badaniem naukowym lub głębiej charaktery­zowały sytuację problemową niż sytuację poznawczą ucznia, jednakże: „koncepcja nauczania problemowego zawiera implicite idee podmiotowej obecności ucznia w procesie nauczania”.Poszukiwanie „obiektywności” w badaniach, realizowanych na grun­cie dydaktyki ogólnej, a także sukcesy w USA, Wlk. Brytanii, RFN „no­wej technologii dydaktycznej” i co znaczące „naukowej organizacji pro­cesu nauczania w Związku Radzieckim, którymi to mianami obejmowano nauczanie programowane,” spowodowały chwilowe odroczenie poszuki­wań „subiektywnego” podmiotu w procesie kształcenia i prób jego onto- logicznego i metodologicznego opisu.

Warto tu nadmienić, że nauczanie programowane, choć akcentowało silniej niż dotychczasowe teorie dydak­tyczne istnienie różnic indywidualnych między uczniami, to w konsekwen­cji zmierzało raczej ku ich wykorzystaniu w usprawnieniu układu treści programowych, podniesieniu efektywności organizacji procesu kształce­nia itd., czyniąc krok w kierunku przekazu „obiektywnej wiedzy”, a nie „odkrywania” w subiektywnym, intencjonalnym i pełnym emocji, twór­czym procesie poznania i rozwoju indywidualnych zdolności, uczuć i woli, zależnym od osoby i jej świata wartości. Nie dziwi przeto fakt, iż zrodzone z idei nauczania programowanego koncepcje „kształcenia wspomaganego komputerowo” wykorzystywały ją pierwotnie do budowy oprogramowania edukacyjnego komputerów.




PC
Polecane