Category Archives: Edukacyjne zastosowanie komputerów

Jak wybierać videodomofony jednorodzinne

Mało kto kupuje dzisiaj do swojego domu domofon. Oczywiście na osiedlach, w dużych blokach jest to rozwiązanie praktykowane, ale podyktowane jest to też specyfiką mieszkania w bloku. W domu jednorodzinnym znacznie częściej wykorzystywane są videodomofony jednorodzinne. W zasadzie praktycznie każdy, komu na sercu leży bezpieczeństwo swojej rodziny powinien wybrać właśnie to wyjście. Na rynku jest jednak bardzo dużo urządzeń podobnego typu i można łatwo się zagubić wśród tylu ofert. Dobry videodomofon jednorodzinny powinien przede wszystkim posiadać dobry mikrofon. Dźwięk nie powinien być zniekształcony, by móc rzeczywiście zweryfikować kto stoi przed bramą. Co do kamery, nie jest potrzebna najlepsza z możliwych. Wystarczy by pozwalała na sprecyzowanie cech szczególnych osoby chcącej dostać do mieszkania. Skojarzenie głosu z rysami twarzy daje dosyć duże bezpieczeństwo i nie jest konieczne wchodzenie w zbędne szczegóły. Zdecydowanie większa część videodomofonów dostępnych na rynku spełnia te standardy.

PODMIOTOWOŚĆ W EDUKACJI

Wł. Zaczyński przedstawia uzasadnione racje, przemawiające za tym, by nauczanie problemowe traktować jako pierwsze powojenne przybliże­nie dydaktyki zorientowanej podmiotowo. Wprawdzie prace poświęco­ne zrodzonemu w 1957 r. nauczaniu problemowemu poruszały zazwy­czaj problematykę różnic obiektywnych, występujących między nauczaniem-uczeniem się a badaniem naukowym lub głębiej charaktery­zowały sytuację problemową niż sytuację poznawczą ucznia, jednakże: „koncepcja nauczania problemowego zawiera implicite idee podmiotowej obecności ucznia w procesie nauczania”.Poszukiwanie „obiektywności” w badaniach, realizowanych na grun­cie dydaktyki ogólnej, a także sukcesy w USA, Wlk. Brytanii, RFN „no­wej technologii dydaktycznej” i co znaczące „naukowej organizacji pro­cesu nauczania w Związku Radzieckim, którymi to mianami obejmowano nauczanie programowane,” spowodowały chwilowe odroczenie poszuki­wań „subiektywnego” podmiotu w procesie kształcenia i prób jego onto- logicznego i metodologicznego opisu.

NAUCZANIE PROGRAMOWE

Warto tu nadmienić, że nauczanie programowane, choć akcentowało silniej niż dotychczasowe teorie dydak­tyczne istnienie różnic indywidualnych między uczniami, to w konsekwen­cji zmierzało raczej ku ich wykorzystaniu w usprawnieniu układu treści programowych, podniesieniu efektywności organizacji procesu kształce­nia itd., czyniąc krok w kierunku przekazu „obiektywnej wiedzy”, a nie „odkrywania” w subiektywnym, intencjonalnym i pełnym emocji, twór­czym procesie poznania i rozwoju indywidualnych zdolności, uczuć i woli, zależnym od osoby i jej świata wartości. Nie dziwi przeto fakt, iż zrodzone z idei nauczania programowanego koncepcje „kształcenia wspomaganego komputerowo” wykorzystywały ją pierwotnie do budowy oprogramowania edukacyjnego komputerów.

W WYZNACZONYM KIERUNKU

Tym samym zdążały w kierunku wyznaczanym przez poprzednie teorie zasto­sowania technicznych środków kształcenia w szkole. Postępowały one utopijną drogą tworzenia możliwości realizacji procesu kształcenia bez nauczyciela. Stąd być może dotychczas ograniczony zakres sukcesów dydaktycznych środków audiowizualnych. Nie bez racji bowiem, realne znaczenie posiadały one zwłaszcza w rejonach o małej gęstości zaludnienia, tj. na terenach, w których znaczne odległości oddzielają od siebie zarów­no uczniów, jak i nauczycieli oraz w krajach o dużej wprawdzie gęstości zaludnienia, lecz o niewielkim poziomie rozwoju i wysokim stopniu opóź­nienia w zakresie edukacji (np. w szeregu państw afrykańskich i południo­wo-amerykańskich).

STWORZENIE SZANSY

Tym sa­mym stwarza szansę pozaszkolnego czerpania wiedzy i kształtowania umiejętności praktycznych, a co więcej — wymiany doświadczeń z innymi użytkownikami (z wzrastającymi udogodnieniami w pokonywaniu barier języków etnicznych). Jest to szczególnie istotne w czasie, który Autorzy Raportu Rady Klubu Rzymskiego charakteryzują^ jako okres, w którym ludzie posiadają bez porównania większą liczbę informacji i szerszą wie­dzę o człowieku i wszechświecie niż ich przodkowie. Z drugiej strony A. King i B. Schneider mają rację pisząc, że prawdziwa wiedza tonie w po­tokach informacji, co ilustrują słowa T. S. Eliota: „Gdzie jest wiedza, któ­ra się zagubiła pośród informacji?