|
|
Trwa walka o koncesję dla TV Trwam w naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T). Okazuje się, że ojciec Tadeusz Rydzyk, szef Radia Maryja, rozpala emocje nie tylko wśród wiernych słuchaczy, ale także wśród niektórych posłów, głównie z PiS.
W środę ojciec Tadeusz Rydzyk kolejny raz pojawił się w Sejmie, gdzie połączone komisje sejmowe kultury i środków przekazu oraz kontroli państwowej miały podjąć dalsze działania mające na celu rozszerzanie koncesji dla TV Trwam. Dzięki kanał ojca Rydzyka byłby dostępny w każdym domu za pośrednictwem zwykłej anteny. Bez satelity i bez sieci kablowych.
Celem komisji było przegłosowanie projektu uchwały, która zalecałaby Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadzenie kontroli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Co miałby sprawdzać NIK? Oczywiście kwestie nie przerzynania cyfrowej koncesji dla TV Trwam. Dodajmy jednak, że stacja Rydzyka startowała w konkursie KRRiT wraz z kilkudziesięcioma nadawcami, jednak wyłoniono tylko czterech zwycięzców (tyle było miejsc w ramach pierwszego multipleksu DVB-T).
Podczas obrad tradycyjnie wyłoniła się mało merytoryczna awantura, podczas której najbardziej aktywne były posłanki PiS siedzące blisko ojca Rydzyka. Przypomnijmy, że posłowie PiS często goszczą w mediach ojca Tadeusza Rydzyka, gdzie nikt nie zadaje trudnych pytań. Dlatego właśnie posłowie PiS od kilku tygodni wspierają szefa Radia Maryja w walce o TV Trwam w każdym domu.
Ostatecznie wniosek o skontrolowanie przez NIK telewizyjnego regulatora rynku upadł po ponadgodzinnej awanturze upadł. Posłowie koncesja TV Trwam będą zajmować się ponownie za dwa tygodnie.
Z kolei wczoraj niektórzy redaktorzy naczelni polskich mediów - wśród nich m.in. Karnowski, Lisicki, Jastrzębowski i Sakiewicz - zwrócili się do szefa KRRiT o ponowne rozpatrzenie sprawy telewizji Trwam. Jak napisali w liście, "odmówienie temu nadawcy miejsca na tak zwanym pierwszym multipleksie, a zwłaszcza nieprzejrzystość procesu koncesyjnego, budzi nasze głębokie zaniepokojenie - napisali szefowie mediów katolickich i prawicowych. "Podawane powody wyboru tych a nie innych nadawców, pominięcie stacji nadającej już niemal dekadę, mającej zaplecze techniczne i finansowe a także silne wsparcie setek tysięcy ludzi, nie znajdują w naszej ocenie uzasadnienia. Tym bardziej, że miejsca na multipleksie przyznano nadawcom dopiero startującym na tym rynku".
media2.pl



