Oznaczenia liczbowe w ich rachun­kach biegły o 1 do 60, od 61 do 3600 i tak dalej w systemie sześćdziesiątkowym. Było to w zgodzie z ba­bilońskim obrazem nieba, na którym dwanaście zna­ków Zodiaku zajmuje jedną dwunastą firmamentu każdy, krążąc z zachodu na wschód, podczas gdy Słoń­ce i planety posuwają się ze wschodu na zachód. Peł- ipr obieg zajmuje Słońcu w przybliżeniu 360 dni roz­dzielone między dwanaście znaków. Babilończycy na tym właśnie oparli swe pomiary, my zaś nadal po­sługujemy się tymi jednostkami jako stopniami, mi­nutami i sekundami południków na powierzchni Zie­mi oraz godzinami, minutami i sekundami zegarów.