SIŁA CIĄŻENIA

Wyobraźmy sobie jak w XVII wieku Izaak Newton siedzi pod jabłonką wy­rastającą ze statecznej angielskiej gleby. Newton pa­trzy jak jabłko spada na Ziemię i uprzytamnia sobie w stanie naturalnym; tryt, T — jest izotopem promieniotwór­czym otrzymywanym sztucznie (przyp. wyd.).  Nazywa tę siłę siłą ciążenia. Teraz wyobraźmy sobie Alberta Einsteina tory już w XX wieku — siedzi w windzie za­wieszonej w przestrzeni. Jest to interesująca winda ponieważ rośnie w niej jabłonka, przyspieszenie zaś ku górze wynosi 32,2 stopy na sekundę. Jabłko spa­da w dół, lecz teraz na dole jest nie stateczna Ziemia przyciągająca jabłka, lecz podłoga pędząca jabłku na spotkanie. Newtonowskie przyciąganie grawitacyjne w d o ł stało się einsteinowskim równie silnym przy­spieszeniem w górę, i nikt z obserwatorów nie może w żaden sposób rozstrzygnąć doświadczalnie czy spo­czywa w polu grawitacyjnym, czy też porusza się w układzie przyspieszonym.

Cześć, tutaj Niki, ze mną poznasz tajniki techniki! Na moim blogu możesz poczytać o rzeczach ściśle związanych z techniką. Jest to moje hobby, którym zajmuję się w wolnym czasie. Zapraszam!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)