UŻYWAJĄC SOCZEWKI

Uży­wając soczewki ogniskował promienie słoneczne i ogrzewał nimi czerwony popiół rtęci, wykluczając zatem z gry wszelkie swoiście chemiczne właściwości ciepła; okazało się, że świeca pali się znacznie jaśniej w otrzymanym tym sposobem „nowym powietrzu”. Priestley nazwał ten odróżnialny od atmosferycznego powietrza gaz — „powietrzem zdeflogistonowanym”. W innym eksperymencie Priestley wywołał iskrą elektryczną wybuch „palnego powietrza” — odkryte­go przez Cavendisha w roku 1766 (wodoru). W szkla­nym pojemniku utworzyła się rosa. Priestley oznaczył też ciężar powstałej w ten sposób wody jako sumę ciężaru obu gazów. Odrzucił jednak sugestie Jamesa Watta (tego od maszyny parowej), że woda nie jest pierwiastkiem, lecz związkiem dwóch gazów.

Cześć, tutaj Niki, ze mną poznasz tajniki techniki! Na moim blogu możesz poczytać o rzeczach ściśle związanych z techniką. Jest to moje hobby, którym zajmuję się w wolnym czasie. Zapraszam!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)